O nas
Lingaria to aplikacja do nauki języków obcych fiszkami — z powtórkami rozłożonymi w czasie, słówkami wyciąganymi ze zdjęć i garścią gier, które sprawiają, że powtórka nie jest karą.
Skąd to się wzięło
Z prostej obserwacji: większość ludzi nie porzuca nauki języka dlatego, że jest za trudna. Porzuca ją dlatego, że po dwóch tygodniach nie widać postępu, a materiał sprzed miesiąca wyparował. Fiszki rozwiązują dokładnie ten problem — pod warunkiem, że wracają wtedy, kiedy słowo zaczyna znikać z pamięci, a nie wtedy, kiedy akurat przyjdzie ochota.
Lingaria pilnuje tego za Ciebie. Reszta — zdjęcia, gry, teksty, rywalizacja w rankingu — istnieje po to, żeby chciało się wrócić następnego dnia.
Co jest w środku
- Fiszki z powtórkami rozłożonymi w czasie. Słówko wraca w rosnących odstępach; pomyłka cofa je na początek. Szerzej piszemy o tym w poradniku.
- Słówka ze zdjęcia. Zrób zdjęcie strony podręcznika albo menu — aplikacja odczyta z niego tekst i zamieni na gotowe karty.
- Tryb tekstów. Wklejasz artykuł albo piosenkę i uczysz się słówek w kontekście, w którym naprawdę występują.
- Wymowa. Każda karta ma nagranie lektora, także w trybie ze słuchu.
- Gry i mini quizy. Krótkie powtórki, które da się zrobić w kolejce.
- Społeczność. Gotowe zestawy słówek dzielone przez innych uczących się — z podpisem autora i możliwością zgłoszenia naruszenia.
- Tryb dla klas. Nauczyciel uruchamia grę na rzutniku, uczniowie dołączają telefonami przez kod QR.
Dwadzieścia pięć języków interfejsu
Aplikacja mówi w dwudziestu pięciu językach, więc uczyć się przez nią można także wtedy, gdy polski nie jest Twoim pierwszym językiem. Poradnik jest na razie wyłącznie po polsku — piszemy go ręcznie i wolimy mieć kilkanaście dobrych tekstów niż kilkaset przetłumaczonych maszynowo.
Za co się płaci
Z Lingarii da się korzystać za darmo i to nie jest okres próbny — darmowe konto ma limit liczby słówek, ale nie ma limitu czasu. Konto Premium zdejmuje limit, wyłącza reklamy i otwiera funkcje wymagające pracy sztucznej inteligencji. Szczegóły i ceny są w regulaminie.
Skąd bierze się treść
Trzy źródła i warto je rozróżniać:
- Twoje własne słówka — dodane ręcznie, ze zdjęcia albo z tekstu. Należą do Ciebie i możesz je w każdej chwili wyeksportować lub usunąć.
- Materiały Społeczności — zestawy udostępnione przez innych użytkowników, publikowane po sprawdzeniu przez moderatora i podpisane nazwą autora. Przy każdym jest przycisk zgłoszenia naruszenia praw autorskich (zasady w §9a regulaminu).
- Poradnik — teksty pisane przez nas, redagowane ręcznie i podpisane.
Sztuczna inteligencja — gdzie i po co
Uczciwie, bo to dziś słowo-wytrych. AI robi w Lingarii cztery konkretne rzeczy: tłumaczy dodawane słówka, układa zdania przykładowe, generuje pytania do mini quizów i tłumaczy interfejs na pozostałe języki. Nie prowadzi za Ciebie nauki i nie podejmuje żadnych decyzji dotyczących Twojego konta. Co dokładnie i do czego wysyłamy, opisuje polityka prywatności.
Kto za tym stoi
Lingarię prowadzi Alek Świdowski — jedna osoba, nie zespół i nie spółka. To znaczy tyle, że odpowiedź na maila przychodzi od kogoś, kto faktycznie napisał ten kod, ale też że czasem przychodzi następnego dnia, a nie w piętnaście minut.
| Podmiot prowadzący | Alek Świdowski |
|---|---|
| Adres | ul. Floriańska 9a, 34-120 Andrychów |
| Kontakt | hello@lingaria.com |
| Serwis | lingaria.com |